RSS
środa, 11 sierpnia 2010
Jak się to zaczęło?
Witam wszystkich.
(Na początek chcę przeprosić za ewentualne błędy ortograficzne, które w większości wypływają z mojej nieumiejętności poprawnego pisania, a tylko trochę z lenistwa.) Większość zdjęć jest w większej rozdzielczości więc można kliknąć prawym klawiszem i wybrać "pokaż obrazek" żeby obejrzeć fotkę w lepszej jakości. ZAPRASZAM DO BLOGA

Chęć wyjazdu do egzotycznego kraju towarzyszyła mi odkąd pamiętam. Tak się złożyło że dopiero od kiedy zamieszkałem w Warszawie nadarzyła się okazja żeby ten plan zrealizować.
Impulsem do tego była z pozoru dość nieprzyjemna sytuacja, a dokładniej zwolnienie z roboty. Ponieważ od dwóch lat zasuwałem w kieracie, to moja pierwsza reakcja była więc entuzjastyczna. Chyba dzięki temu tak łatwo zdecydowałem się na to żeby samemu lecieć do Indii. Jednego dnia zrobiłem wszystkie szczepienia i kupiłem bilet do Delhi. (jedyne 2100 złotych w obie strony)(co do szczepień to te tez nie są tanie, myślę ze za wszystkie zabuliłem kolo 400. Po leki na malarie udałem się do Instytutu Chorób Tropikalnych kilka dni przed odlotem. Od wejścia zostałem zjechany przez doktora; dlaczego nie przyszedłem tydzień po powrocie?, ale i tak dostałem receptę na Arachin, a po krótkiej rozmowie starszawy doktor się rozchmurzył i dał mi radę żebym na przyszłość robił szczepienia u nich w placówce a na pewno wyjdę na tym taniej niż w sanepidzie albo w prywatnej przychodni. 
Zostały mi 2 tygodnie do wylotu w trakcie których czułem się jakbym miał znów iść do pierwszej klasy, przez większość czasu miałem żołądek w przełyku. Dwa dni przed wyjazdem nie miałem jeszcze planu co konkretnie chciałbym zwiedzić w Indiach. Przeczytałem kilka relacji z netu, poczytałem trochę w przewodniku National Geographic (ładne foty, ale jako przewodnik się nie sprawdził, za mało konkretnych informacji zwłaszcza adresów hoteli i restauracji, oraz wielu innych praktycznych informacji). W natłoku niezbyt różowych myśli majaczyło mi że chciałbym dotrzeć do Leh. Po wylądowaniu w Delhi okazało się to moim nadrzędnym celem:)  Wkrótce napiszę czemu.
20:12, olekpieta
Link Komentarze (3) »
1 , 2